muzyka
bo..

muzyka to bylo cos.
chowalam, wykrzykiwalam dzieki niej emocje.
wylewalam caly swoj gniew, zal, zlosc, MIŁOŚĆ

oczyszczalam się.


 teraz nie ma nikogo kto odczytywal by moje emocje
nikt nie slucha mojej muzyki
nie klika w linki by wsluchac sie, wczytac w tekst

silniejsza, starsza, madrzejsza a ciagle taka sama
odmienona, bogatsza o doswiadczenia a jednak ciagle...

...jestem...

TAKA SAMA, TA SAMA, IDENTYCZNA



posłuchaj mnie prosze

http://www.youtube.com/watch?v=sEhy-RXkNo0&feature=related



aguska1987 2011-07-15 12:13:52
skomentuj (0)
Mega rozpacz
Jak zwykle smutno i jak zwykle z drugim dneM
Jak zwykle wszyscy wiedza o kogo chodzi I jak zwykle ja smęce

Dawno sie tak nie Czulam...
Pustka w głowie,żar w sercu,ramiona wyciągniete w Twoja strone...
I nic...
Nie umiem podjąc tak waznej decyzji...
Czuję się cHora
Popadam w Apatię, coraz głupsze mysli przychodza do głowy

Jedno marzenie do speŁnienia- byc z Toba...

Jeden krok do tego - wyjechac ...

Twoja obojętność mnie rozwala i potęguje strach i wątpliwości...

Potrzebuje Cie
Kocham Cie !!!
Tęsknie...


aguska1987 2008-09-19 14:28:35
skomentuj (2)
ten czas

 czekamy  na kuriera
 2 godziny
 do 22

TEN CZAS

Ten czas z Tobą patrząc w Twoje śliczne oczy
Odliczając czas kiedy znowu znajde się w Twoich ramionach
Dwa razy
Piękne, słodkie niezapomniane chwile.
Ten czas kiedy jestes wylącznie moj
Ten czas kiedy jestesmy sami zostawiając wszytsko za drzwiami Twojego M1
Ten czas kiedy mam Ciebie dla siebie
Ten czas kiedy nie ma jego ani  jej.
Ten czas kiedy jestesmy sami

 Grzeszne spojrzenia i grzeszne milczenie pozniej




aguska1987 2008-04-12 19:58:40
skomentuj (4)
crazy
zapadłam na szczególną przypadłośc.
Wszelkie sensacyjne sytuacje omijają mnie z daleka.Miłosne rozterki natomiast upodobały mnie sobie szczególnie. Przypadłośc polega na tym ze sytuacje sensacyjne rozwiązywac potrafiełabym z łatwościa i lekkościa umysłu. Miłosne rozterki natomiast  z uporem mianiaka i zacietością niespotykaną wykorzytsuja kazda okazje zeby mi dopiec. Rozwiązywanie ich natomiast to najtrudniejsza rzecz na swiecie ( zaraz za cw rachunkowymi).
Zasadą powinnam sie kierowac prostą - wyłączyć emocje. Okazuje sie to jednak prawie niewykonalne. Myśli blokują sie w głowie, słowa w gardle a ręka zastyga w pól gestu. Skąd sie to bierze? klątwa zapewne albo jaka inna gangrena. Skaranie Boskie i Krzyż Panski zdecydowanie. Sytuacje zamazuje dodatkowo fakt ze im wiecej myśle tym gorzej wszytsko wypada. Plany dopracowane do perfekcji mozna na kolku zawiesic po paru dniach przygotowan bo okazuje sie ze szlag wszytsko trafił  - spotkania nie będzie.
Zrobiona na bóstwo i piatej rano wyruszam w przeprawe kolejnego dnia a tutaj sms " nic z tego". Rece opadają  , loki sie prostują , nogi natyciast robia sie krzywe a uśmiech spełza i zmienia się w dziecięca podkówke.
Ciag paskudnych zawodów miłosnych ciągnie się za mna od zarania dziejów. z tą mega przerwa na Ciebie,ktorą wspominam kwieciście.Pewnie dlatego ze ptrzytrafiło sie nam to wszytsko w najlepsze lata naszego zycia.

 Gdyby tak chociaz jedna sytuacja sensacyjna sie przytrafiła - NIGDY.

Crazy ;)
aguska1987 2008-01-17 16:10:46
skomentuj (4)
zapomniałem
Mowiłeś że ....
zapomniałem

Wspomniałes coś ze...
nie pamiętam

Moglbys mi powiedziec jak to bylo?
co?a nie,to dawno bylo,nie kojarze

powiedz mi ....
nie pamiętam

prosze Cie!
Zapomniałem juz Ciebie.







aguska1987 2008-01-13 19:13:26
skomentuj (0)
Dwulicowa suka
 Bo jest tak ze ona gryzie, szarpie sie , krzyczy, wydzwania, mota sie , wyzywa
zaraz  potem spi
płacze, gryzie poduszki, przewraca meble,glośno slucha muzyki
tylko po to zeby pozniej drżacymi rekoma ogladac jego zdjęcia rozrzucone po dywanie...
pudełko husteczek,cos na katar w areozolu
Uśmiechnięta, zadowolona wychodzi z pokoju pokazac , ze żyje, ze jest ok
Spuchniete oczy ukrywa pod makijażem...
Dziesiątki zapisanych stron, setki zuzytych husteczek i tona pudru
Czy to wystarczy na podsumowanie tego wszytskiego ?


nauczyłam się od Ciebie
 :*

aguska1987 2008-01-03 17:27:17
skomentuj (0)
Nowy Rok :)
 Nie chcesz na mnie patrzec,dotykać, słuchac - to będziesz mnie czytal :)
 wcale mi nie jest tak do śmiechu, ale skoro nie pozostawiłes mi wyboru to zadowole sie Twoim wyobrazeniem w mojej głowie. Sam doskonale wiesz jak idealnie wychodzi mi wyobrażanie sobie wielu rzeczy :) Teraz zrobie z tego użytek.
Mozesz tego nie komentować, ale wiem ze tutaj wejdziesz ;) Przeczytasz to i pewnie będziesz się smiał.
 Ale nie pozostawiłes mi wyboru. Tylko tak moge wyrazić to co czuje. Dzisiaj tylko mały wstęp do wielkiego ,nowego i ekscytującego rozdziału. Dzięki Tobie moge teraz poznac siebie z innej strony :) Ja tez po tym rozstaniu z Toba odzyskałam MÓZG, jak to ładnie ujałes :)

Szczęśliwego Nowego Roku!

aguska1987 2008-01-01 15:12:03
skomentuj (1)
E 2
wszytsko razy dwA.
dwa lata i trzy razy dwa Miesiące
dwa?naście powrotow
KłaMstwa dwA
Teraz też dwa powroty.
Przyjaciół dwóch
dwa razy to saMo,dwa razy w tym samym
drugi raz ten sam błąd,drugi raz...
DRUGI RAZ
...
nic dwa razy się nie zdarza?

aguska1987 2007-12-29 12:45:11
skomentuj (0)
KARMA
Nie umiem tego wyjasnic
Po prosty wielka siła rozwala mnie od srodka.
Nagle czuje ze jak czegos nie zrobie,nie powiem to sie rozlece na kawalki.
Jak motylki,jak kruki ,jak liscie n awietrze rozstrzele sie na tysiace kawalkow.
SIŁA
Skad sie bierze?Nie mam pojecia
Jest,po prostu jest.
Rozsadza mi głowe, piersi,każe iść ,mówić,pisać.Każe łapać za słuchawke.
Skąd ta siła??
Stoje na przystanku i w sekundzie wyjmuje telefon i pisze...pisze do Ciebie.
Wtedy czuje ulatujące motylki.Wtedy czuje się szczęliwa,wtedy wiem ze robie dobrze.
Leże w łozku i dzowni budzik.Jest 5:15.Za 25 minut odjedzie moj autobus.
5:20 , 20 minut do odjazdu...
Wtedy są motylki , wtedy jest siła i wtedy potrafie wstać i zebrac swoje rzeczy zeby zdarzyć i jeszcze zapalic papierosa po drodze.Wtedy czuje tą siłe a pozniej pisze do Ciebie sms'a i wiem ze warto bylo tak biec.
Motylki...
Wracam do domu i klade sie przed telewizorem.
Motylki...
Wstaje i okazuje się ze potrafie rozwiązac to cholerne zadanie z chemii
Motylki...
Wstaje codziennie rano i zawsze je czuje...Bez nich nic nie bylabym w stanie robic...
Ta SIłA nie zna granic i pojawia sie zawsze wtedy kiedy najmniej sie jej spodziewam.To te uśmiechy do samej siebie po środku zatłoczonego pociągu
To to przyspieszone bicie serca kiedy jak wariatka w ostatniej chwili łapie swoj poranny autobus.
To w koncu te chwilke kiedy trzymam Twoja twarz w dłoniach a łzy płyną mi po policzkachi.To wtedy rozumiem co to są te moje motylki...Skąd wiedzą kiedy przyjść?
Rozsadzją moje wnętrze,wtedy byłabym skłonna przenosić góory...
Skąd ta SIłA?
Skąd motylki?
Kiedyś sie rozlece tak te motylki,jak liście , jak kruki...Wtedy mnie juz nie utrzymasz..wtedy nie utrzyma mnie już nikt...
Zostane garścią liści,trzepotem skrzydeł i wspomnieniem po barwnych matylach.
Ale zanim to się stanie to trzymaj mnie mocno i pozwol bym przelatywala CI przez palce tysiacem kolowoych skrzydełek ubarwiając Twoje życie dzwiękiem moich skrzydeł i zebym mogła szeleścic jak te liście za oknem...
Pozwol mi uwolnić tą SIłĘ...
aguska1987 2007-11-03 00:52:51
skomentuj (0)
What about her?
Wsiadła to autobusu nie rozglądajac sie dookoła.
Staneła na środku trzymajac sie za poręcze.
Zapatrzona w czubki swoich butów wydawała sie zupełnie inna istota.
Tak jakby nie dotyczyły jej żadne sprawy ziemskie.
Pomimo wielu zakrętow i szarpnięc autobusu stała nieporuszona.

Piękna.

Z ciemnymi oczami i jasnymi włosami wydawała sie byc zbyt wyjatkowa w tym szarym pojeździe.
Nie ja jedna osoba długo przyglądała sie na jej rozpromieniona twarz i niwzruszona niczym postawe.

Wyjątkowa.

Niby nic nie robiła.Stała trzy przystanki wpatrzona w podłoge.Zamysłona z lekkim uśmichem na kipiących czerwienią ustach.
A jednak tak bardzo przykuwała uwage.Tak bardzo emanowała ciepłem,spokojem.dobrocią...

Młoda.

Taka piękna,taka zwyczajna.Wcale nie w najnowszych ciuszkach z katalogow mody,wcale nie z pięknym makijażem.wcale nie w najnowszych butach i slicznej nowej kuteczce.A jednak taka wyjątkowa,taka piękna,naturalna.Kobieta Anioł?

Napewno duzo więcej warta niz wylansowane panienki zapełniające Nowy Świat...

aguska1987 2007-03-15 20:12:11
skomentuj (1)
Tragedia i Dramat
Tragedia to cos jednorazowego.Tam samo jak jednorazowe kubeczki, sztucce czy husteczki.Tagedia dzieje sie raz w zyciu.Raz w zyciu ktos spada nam przed nosem z piatego pietra.Raz w zyciu wpadamy pod samochod.Jednorazowo lamiemy sobie noge.Jednorazowo umiera nam ktos bliski.Jednorazowo pali nam sie dom.Tragedia jest produktem jednorazowym i działającycm chwile.Noge mamy zlamana do momentu jej zrosniecia, dom pali nam sie do momentu przyjechania strazy.Osoba umiera do momentu stwierdzenia zgonu.

wtedy jest tragedia - smierc , pozar, złamanie , wypadek.

Pozniej zaczyna sie dramat.Cos dlugofazowego.Dramat to wieloletnie leczenie przemieszczonej kosci,dramat to odbudowywanie spalonych zgliszczy,dramat to zycie po utracie kogos kochanego.

Dramat trwa dlugo i w miare uplywu czasu przypiera coraz bardziej do muru.
Dramat uwiera,dlugo rozprowadza jad swojego istnienia.W przeciwienstwie do tragedii konczy sie najczesciej wtedy kiedy sami nie mamy juz sily prowadzic swojego dramatycznego zycia.
Dramatyczne sytuacje ciagna sie latami - mieszkanie z alhoholikiem , cholerykiem , zycie z rakiem, brak srodkow do zycia, brak mieszkania,bezrobocie.To jest dramat.Cos dlugofalowego.Cos uwierajacego latami.Tragedia to malutenki pikus w porownaniu z dramatem.

Widzialam samochod na pobodu-lezal do góry kolami.Kierowce zabralo pogotowie.Moment wypadku,wzywanie pogotowia,chiwle oczekiwania- to byla tragedia.Pozniej byl tylko dramat - rehabilitacja,powiadomienie rodziny,strata samochodu na ktory sie pracowalo cale zycie.Odzyskiwanie wladzy w nogach.To wszytsko to ciagnacy sie dramat.Tragedia juz minela pozostawiajac niemile uczucie mrowienia za lewym uchem...

A Ty? Masz swoja zyciowa , jednorazowa tragedie czy moze prowadzisz swoje dramatyczne zycie?
aguska1987 2006-10-08 17:11:35
skomentuj (7)
Siasiedzi
zmierzcha.

Pierosa pali sie monotonnm dymkiem.Krzyk.
Przeklenstwa.
Wydycham dym wielką szarą chmura.
Pies ujada zaciekle na bluzgi w sąsiedstwie.
Ból głowy.Rosnący niepokój
KOlejna chmura dymu.Mgła zatacza coraz większe kręgi.
Zataczającym się krokiem mężczyzna trafia do własnej furtki pomalowanej sprayem.

Uciszam psa nerwowym głosem.


Wrogie spojrzenia kierowane w moja strone podpowiadaja mi " schowaj sie kretynko do mieszkania"

Kolejne bluzgi.Płacz dziecka.

Samochód wchodzi w zakręt ciasnym łukiem omijając żywopłot.

Delikatne pomrukiwania w kolejnym mieszkaniu.

Wschodzący księzyc zagląda pijakom do łozek i kieliszków

Pies znowu ujada.

Dogaszam papierosa w porcelanowej popielniczce.Wchodze do swojego mieszkania,głaszcząc po drodze kota.

Oaza spokoju,ciepla herbata i miekki koc doprowadzaja mnie spokojnego rytmu serca - dzien jak codzień.

Wyprowadzam sie




aguska1987 2006-09-20 19:09:24
skomentuj (5)
....bo tak
stracilam juz wszytskich , ktorzy mogli byc zainteresowaniu moim losem.

Cos to juz przepowiadalo - sny...

Nie jakies wyjasnianie z sennikiem czy cokolwiek.
Sny,objawienia,nocne scenariusze...

Wczorajszy pogrzeb musial cos znaczyc
Wypalenie , płacz, strata,odosobnienie- walka, złość, niedowierzanie

Tego samego nia to samo w rzeczywistosci - walka,złosc , niedowierzanie,płacz,strata, odosobnienie....

Raz na zawsze skonczenie z czyms, z KIMS.

Jedna śmierć - jedno dość
Jeden płacz - jedna strata
Jedna złośc - jeden pogrzeb własnych wspomnien


KONIEc...
aguska1987 2006-07-17 19:41:39
skomentuj (7)
Czy Ty też tak masz?


KOCHAM,kiedy jestes kims,kim chcialabym zebyś był
KOCHAM,kiedy nie ma Cie obok
KOCHAM,kiedy milczysz calymi dniami-realny a jednak nieobecny
KOCHAM,kiedy zanużam sie we własne wyobrażenia na Twój temat
KOCHAM,kiedy śpisz obok mnie nieruchomo,tak ciepły i spokojny
KOCHAM,kiedy zamykasz oczy i calujesz mnie w czółko

KOCHAM,kiedy jestes nieruchomy,nieuchwytny,niewidzialny,nieobecny

NIENAWIDZE,jak jestes obok mnie i robisz cos czego nie znosze
NIENAWIDZE,jak pojawiasz sie i burzysz spokój mojej wyobraźńi

NIE LUBIE,kiedy grasz ze mna w gre,której zasad nie znam
NIE LUBIE,kiedy widze Cie i robisz coś,czego nigdy bym sie nie spodziewala
NIE LUBIE,kiedy pojawiasz sie i nie jestes tak wyrazisty jak w mojej głowie
NIE LUBIE,kiedy ja się złoszczę na siebie za swoje imaginacje
NIE LUBIE,kiedy psujesz mi swój obraz pomimo moich uwag i próśb
NIE LUBIE,kiedy jestes kimś kogo nienawidze


Kim jesteś?



aguska1987 2006-07-03 22:45:34
skomentuj (1)
Jutro Rano :)
Ja wiem ze to nie w moim stylu...albo własnie bardzo w moim stylu i nic juz lepiej nie wyrazi moich mysli :) Swietna propozycja na odwzorowanie rzeczywistosci i moich uczuc.
Kayah - Jutro Rano :)

"Dziś zrozumiałam, że nic wiecznym nie może być ta jedyna nie zmienne to, ze wszystko się zmienia. Tak niewielu rzeczy możesz pewnym być, tylko dziś głęboka wiara pozostaje ci
Ty pozostaniesz na zawsze takim w moich marzeniach.

Wierzyc chce ze jutro rano będziesz kochał mnie tak samo
Wierzyc chce ze jutro rano będziesz kochał mnie


Dzień jutro nadejdzie lecz wierzyć gorąco chcesz , ze przyniesie Ci więcej niż odebrać zapragnie. Tak niewielu rzeczy możesz pewnym być, tylko dziś głęboka wiara pozostaje ci.
Niech pozostanie na zawsze to jak patrzysz dziś na mnie.

Wierzyc chce ze jutro rano będziesz kochał mnie tak samo
Wierzyc chce ze jutro rano będziesz kochał mnie (2 razy)
(Tak niewielu rzeczy możesz pewnym być, tylko dziś głęboka wiara pozostaje ci)
"
aguska1987 2006-03-26 16:58:38
skomentuj (3)
Sen.Wrzątek.Plotka.Kałuża.Książka....
Sen.Spokój.Wyciszenie.Statyka.Rozmyślanie.Marzenia.Książka.Czas dla siebie <-- stan naturalny,optymalny, do zniesienia.

Kawa.Makijaż,Ksiązka.Zegarek.Telefon.Przystanek.Autobus.

BOOM!!

Ciągle to samo.W domu,pod kołdrą fotelu z herbata jestem spokojna.Potrafie logicznie myślec,Składać pourywane szepty w nasza rozmowe.Potrafie z wykrzyczanych w gniewie racji wyciągnąć oskarżenia i wnioski.Potrafie sie wyciszyć i powiedzieć Ci co czuje.Wtedy jestem skupiona.Zaintersowana swoimi słowami.UKladam teorie,tezy i argumentacje.

W domu potrafię pochłonąć wiedze zapisaną na kartach książek i logicznie przyswoić mądrości życiowe dopisane na marginesach i w nawiasach.Potrafie oderzprzec ataki ojca o słuszności jedzenia śniadań i wyższości mopa nad zwyczajną szmata do podłogi.

Potrafie logicznie i bez szwanku wyprowadzić przyjaciółkę z kłopotów.Potrafie trafnie zinterpretować nastroje w polityce i ocenić swoje szanse na promienna przyszłość.

Przystanek.Kałuża.Nieznana kobieta.KOLEJKA GÓRSKA.Szkoła.Szatnia.Tysiace butów i wyrzuconych słow.Dziesiatki zamienionych bezwładnie zdań.

BOOM!!

Zaczyna się.
Już po poł godziny podróży wszystko zaczyna wirować.Kręcić się i zlewać.Wsyztsko przestaje się trzymac faktów.Ludzie kłamią,zasłaniają sie śmiechem,ukrywają pod maską ironii.
Głosy to jeden wielki szum.Nie ma logiki,spokoju.

DZWONEK.DRZWI.KLASA.DZIENNIK.DZWONEK.KRZYK.PRZYPALONY PAPIEROS.

Obrazy nakładają sie jeden na drugi.Bez spojnośći,bez logiki i porzadku.Z jednej strony zły,z drugiej śmiech.

PLOTKA.SPRAWDZIAN.ŚCIĄGA.DZWONEK.KAŁUŻA.PRZYSTANEK.AUTOBUS.KSIĄŻKA.

W połowie drogi zaczynam odzyskiwac zmysły.Widze ostro.Słysze dokładnie.Znowu jestem sobą...
Nie lubie wychodzic ze swojej skorupy.Boli mnie to i boje się otworzyć..

KOLEJKA GÓRSKA NIE PRZESTANIE SIE KRECIĆ!


aguska1987 2006-02-21 17:40:37
skomentuj (8)
Ludzie-Łabędzie
Gdyby wszyscy ludzie nagle zamienili sie w łabędzie świat byłby piękny,niczym śnieg na gałązkach drzew.
Ludzie kochaliby tylko raz i to do konca życia.
Wszyscy byliby piękni(duszą) i szlachetni.
Wszyscy byliby krystaliczni i uczciwi.
Ulice stałyby się potokiem delikatnego białego puchu.
Biel miast zadzwiwiałaby z odległosci wielu lat swietlnych.
Łabędzie przechadzałyby się spokojnie i dumnie wsród magnolii nie niszczac ich gałazek.
Ludzie-Łabędzie żyliby długo-bez morderstw,terroru i gwałtów.
Każdy znałby swoje miejsce i nie płacił drugiemu za uznanie.
Ludzie-Łabędzie to idylla,groteska i porażką dla wielu.

Chciałabym zostac łabędziem...






aguska1987 2006-02-17 17:14:15
skomentuj (3)
Dziecko
Okrągły wierzch napiętego brzucha pulsuje szybciutko w rytm bicia małego człowieka.
Prawie niewyczuwalne ruchy pod ciepłym dotykiem matki.

Szczery uśmiech do nowego człowieka

Fala pozytywnych hormonów zalewa wnetrze "basenu" dziecka
Emocjonalne koniczynki SZCZĘŚCIA nad Jego głową.

Szczery uśmiech do własnego dziecka

Godziny bólu i lata radości.
Rosnące DZIECKO,rosnacy OBOWIĄZEK,rosnąca DUMA

Szczery uśmiech w strone przyszłości
RADOSNY pierwszy krok,RADOSNY pierwszy rok

Jeszcze nie teraz...

MŁODOŚĆ ma swoje granice

Jeszcze nie teraz

DZIECKO







aguska1987 2006-02-01 20:27:00
skomentuj (3)
Cienie










Cienie
One zawsze zostaja
Slizgaja sie po ścianach,głodne,zmarzniete.
Gdzie jesteś?
Zachowaj je,zabierz do kieszeni
Zabierz je.
Kiedys ciepłe i czule.
Zabieraj !!
Cisza....
Zniknał pisk zebranych szeptow.
Zniknał Twój oddech z mojej szyi.
Zniknał dotyk ciepłej dłoni.
Zniknał wreszcie Twoj uśmiech z lustra
Zniknąłes...
...
Cień za szafa sie czai...
Zostales...
Dlaczego ??!!

aguska1987 2005-12-31 01:14:00
skomentuj (7)
I wish ...
Słowa niewypwiedziane znajdują koniec w działaniu.
Niewypowiedziane zyczenia spełnia się siłą wiary w nie.

A ja ...chciałabym ...
zeby ktoś zwrócił mi dziecinstwo.
Zeby nikt nie gwłacił , nie zabierał koloru marzen.
Zebym... teraz mogła mieć kogoś, kto mnie pokocha tak
jakbym tego potrzebowała i oczekiwala.
Czuje wielkie zimo z Twojej strony. Nikt mnie nie rozumie
Nie wolno sie licytowac na nieszczescia, na ogrom bólu...

Nie można...

Nie można wstającemu podcinac kolan by nadal leżał.
Tak samo nie można siłą zabierać snów,spokoju ducha.
Nie wolno wykorzystywac niewinności.

Nie wolno być usatysfakcjonowanym zniszczeniem czyjegos zycia.


Bóg wie co robi.Dodaje skrzydeł nielotom.Podnosi z martwych.
Daje siłe i pozwala żyć umarłym.Dodaje kolorów szarości...
Wlewa zyciodajne siły tym, którym życie wydaje się być katuszami.
Czyściec za winy przed śmiercią?Nagroda za cierpienie za życia?
Tylko Bóg to potrafi.

Dobranoc :*






aguska1987 2005-12-25 23:32:25
skomentuj (7)
"Zamigotał świat tysicaem barw"
Biała róża.
Moja krew.
Czarny obraz.

Biała pościel.
Moja krew.
Powiekszone źrenice.

Biła ściana.
Moja Krew!
Czarny chodnik.

Złap mnie !

Białe chryzantemy
Moja krew.
Czarny pomnik.

Śmierć...



aguska1987 2005-12-12 19:10:49
skomentuj (4)
Prawdziwie
Niczym przez gęstą plątanine gałezi
biegne
owijajac sie w niewłasciwie ramiona.
Ciagle szukam.
Każdy kolejny przstanek,odpoczynek
Konczy sie porażką.
Moze wpadłam jush na Ciebie,
Moze minelismy sie
Moze na zauwazyłam Twoich wyciagnietych ramion
Otwartego serca.
Miłośc to loteria.
Chciałabym zatrzymac sie,
wrócic, zmienic bieg wydarzen...
Rozpedzona pewnie zatrzymam sie niebawem gdzie indziej.
Szamocze się ze sobą
Ze swoimi uczuciami.



Posmakowałes smaku moich łez
Posmakowales gniewu moich słow...



Pomóż mi ...


aguska1987 2005-11-11 19:18:20
skomentuj (7)
Biedaczka
Przyjdzie taki dzien kiedy bede zebrala o Twoje uczucie.Kiedy bede oczekiwała od Ciebie chociazby pogardy...
Juz dzisiaj byłabym gotowa isc do Ciebie naga, z moimi uczuciami wypisanymi na czole i prosic Ciebie chociazby o jedno spojrzenie...
Dobrze wiesz o czym ja mowie...
Kazdy z nas kiedys odpowiada za popełnione błedy i dokaonane wybory.
Jestem pewna ze za ten jeden odpowiem po dziesieciokroc silniej niz mogę przypuszczac...
O kilka zdan za duzo
O kilka gestów za duzo
O kilka dni...za mało...

Wybacz mi kiedys




aguska1987 2005-09-15 21:29:09
skomentuj (6)
A miało być tak pięknie
Przykuta do łoza niepamięci przyladam sie swoim szarym dłoniom.
Maseczka z obojetnosci nałozona na zapdniete policzki przywiera równomiernie.Sznury bezwładu mocno przytwierdzaja do materaca z nagromadzonych win.Niewygodnie,zimno,bezszelestnie.
Chmurka powolnego oddechu niknie bez śladu.
Owinieta kocem straconego czasu patrze na wysuszone wspomnienia sprzed miesiaca.
Wszytsko bez koloru, bez zycia, bez wiary i nadziei.
Stoisz w kącie i palisz papierosa. Beztrosko przechylasz głowe patrzac na mnie...
Obraz nędzy i rozpaczy.Obraz stracenia i bezsensu.Obraz niewykorzystanego potencjału ulatniającego sie z kazdym watłym oddechem.


A miało być tak pięknie




aguska1987 2005-09-11 16:25:33
skomentuj (4)
Wiesz M. ....
- Wiesz M. ja chyba jestem bi.

-Tak?A dlaczego tak uwazasz?

-Podobaja mi sie kobiety, pociagaja mnie.A jednoczesnie potrafie zbudowac z Toba normalny zwiazek.

-Chciałabys zeby oprocz nas w lozku byla jeszcze jakas kobieta?

-Mhm

- A chciałabys zeby był jakis facet?

-Mhm.Własciwie to nawet kiedys bardzo tego chciałam.

-Wiesz,mnie to nie przeszkadza i tak Cie kocham i jestes tylko moja.Cała moja.Kocham Cię


aguska1987 2005-09-06 18:43:51
skomentuj (8)
Perełka...
Na prawdziwe rarytasy mozna sobie pozwalac tylko raz na jakich czas.
Podawane codziennie stana sie szara codziennoscia pozbawione tej nutki ekstrawagancji.
Jesli mamy cos wyjatkowego to staramy sie o to dbac , zeby nie zniszczyc i zeby słuzyło jak nalepiej i jak najdłuzej...


Nie mozna rzeczy wyjatkowych traktowac zwyczajnie,bo przestana byc wyjatkowe a pozniej po prostu zbedne :]




Szukaj tej wyjatkowosci w kazdym malym gescie,oddechu,czynnosci,ruchu, mrugnieciu oka.

Zycie nabierze wtedy wyjatkowosci a Ty staniesz sie kolekcjonerem naprawde bezcennych perełek ;)










aguska1987 2005-08-26 09:57:19
skomentuj (6)
Zagadka ?? ;)
Cos zrozumiec
Cos pojąc
Dojrzec to tego i spojrzec inaczej
Długa droga przed Tobą zanim to zaakceptujesh
Cos co jest blisko
Cos co Cię chroni
Cos co otula
Jeszcze nic nie wiesz
Jeszcze nic nie rozumiesz...
To nie jest miłośc...
Kiedys sam pojmiesz , kiedys sam to wypowiesz
Kiedys sam o to zadbasz i wtedy zrozumiesz....
aguska1987 2005-07-04 19:20:32
skomentuj (9)
Moje Marzenie ...
Chce napisac cos wesołego.
Cos o szczesciu.
Chce napisac o tym szczesciu które przy nas jest.

Nie potrafie nazwac tego uczucia.
Człowiek wstaje rano i myśli - kochanie obudziłam sie dla Ciebie i biegne wpaśc w TWoje ramiona.KOCHAM CIE!
Codziennie myśl - spełnia sie kolejny dzien mojego pięknego marzenia o Tobie.
Moje marzenie przychodzi i tuli mnie , całuje.
Moje marzenie mnie kocha , nie opuszcza...
Moje marzenie trwa i skonczyc sie nie chce, nie moze..

Czy raz wykorzystane i spelnione marzenie moze sie powtarzac codziennie??
Jak widac moze.
Tylko sztuka polega na tym by nie płoszyc tego pięknego marzenia.
Moje marzenie trzyma sie dzielnie i podejrzewam ze nawet sztorm go nie zniecheci.

Moim marzeniem jestes TY...

KOCHAM MARZENIA !

aguska1987 2005-06-21 16:30:15
skomentuj (8)
Uzewnetrznienie
wiesz , ciągle mam w głowie Twoje słowa.Przed oczami wszytsko co działo sie podczas tego jednego jedynego w zyciu spaceru który zapmietam na bardzo długo.Zastanawiam sie dlaczego tak pozno to wszytsko powiedziałes.Dlaczego dopiero wtedy , kiedy straciliśmy siebie powiedziales mi tak wiele o sobie.Dlaczego dopiero wtedy sie otworzyles i pokazales mi siebie.Dlaczego wtedy , kiedy jush Cie straciłam , oddałes mi się.Powiedziałes wszytsko co chciałam usłyszec.Wszytsko co powinnam usłyszec i wszytsko to co Ty chciałes mi powiedziec.
Nie wiem co mam myślec.Wiem tyle ze to było pozegnianie.
Tylko nie rozumiem jednej rzeczy.Dlaczego ciągle mnie obserwujesz?Dlaczego ciągle jestes tutaj i nie chcesz odejsc mimo ze tak bardzo Ci na tym zalezało?
Sam widzisz ze tak sie zwyczajnie nie da!
Nie da sie odejsc od człowieka i za nim nie tęsknic, nie myślec, nie wracac wspomnieniami!Zwyczajnie sie nie da!
Dlaczego nie napisałam tego do Ciebie mailem tylko robie to na forum?
Bo teraz , jest w moim zyciu ktos , komu chciałabym powiedziec ze to,co pisze powinno byc dla niego swojego rodzaju lekcją.Pisze tutaj a nie do kazdego z was osobna , bo chce zebyście wiedzieli ze nie dzieje was wedle jakiejś miarki.Wedle jakiegos schematu.
Obaj oddajecie mi teraz za wszytskie winy jakie mam wobec wszytskich pozostałych.
Czuje sie winna.jest mi smutno.Jestem zrozpaczona - Ty tego nie widzisz.
Bede krzyczec mimo ze mnie nie usłyszycie.Nigdy nie chcieliście mnie słuchac.Teraz jush nie macie wyboru!
...
Nie będe sie upsrawiedliwiac.Zacznijmy wreszcie nazywac rzeczy po imieniu.

KONIEC SMĘTÓW

...
aguska1987 2005-06-17 19:07:07
skomentuj (4)
Dziękuje ze jesteś
Jestes u mnie codziennie.
Dzien w dzien ...a własciwie noc w noc...
Chyba nie chcesz niczego...
Wyglądasz jakbyś czuwał nade mną i starał sie byc niezauwazalny...
Nawet nieźle ci to wychodzi...
Ciesze sie ze jestes.
Czuje sie bezpieczna dzieki Tobie i jakos tak łatwiej wstac do walki
z kolejnym rozpoczynającym się dniem kiedy wiem ze JESTES.
JESTES i na tym sie konczy twoje działanie.
JESTES patrzysz na mnie i mozesz obiektywnie oceniac
JESTES kimś kogo potrzebuje mimo ze nawet niekoniecznie widze ze jestes
obok mnie w danej chwili
JESTES i strasznie mnie to cieszy...
...
...
...
KOCHAM CIĘ
aguska1987 2005-06-10 21:01:08
skomentuj (3)



.: Księga :.

.: Archiwum :.

.: Linki :.

polecam
Fotografie uliczne
Mesi blog 70's
Kobieta z charakterkiem
Olek||Heike||Magik
carma-bee
Kruche blog :)
Psychoszajber
Vanillashake
Stiven
Shina
look-into-my-soul
Iluzja...
zycie z kobieta
Neth blog.....
Ania K.
Blondi
Pamietnik zmarłego
Mama jej marudzi
MaLeNkA
Szejk







Dzień dobry, kochana! Śniegi świat niedługo zawieją. Aż po jeziora brzegi bieli się wszystko - nadzieją.


Mnie - cóż? Kieliszek koniaku, pióro, kawałek papieru, myślę i "w braku laku", (znaczy natchnienia) - papieros.


Pomyślę jeszcze: kocham, pomyślę dłużej: w płacz... Chciałem szczęścia choć trochę, a teraz płaczę - patrz.
by Władysław Broniewski







"Nie mów mi, że się poddaję, póki na własnej skórze nie poczujesz mego bólu..."







Płacz, moja muzo piękna, pocieszycielko strapionych! Oto mi serce pęka w dalekich i obcych stronach.

Mój pokój jak namiot się wzdyma gniewnym oddechem, serca łoskotem, a rozum każe: wytrzymać, a serce pyta: co potem?

Ja niewolnica naga, oto jesteśmy na targu, bicz historii nas smaga, słowo zamiera na wargach.(...)

By Władysław Broniewski




Made by darkness

(c) by linkup